Gdybym miała wskazać jedną decyzję, która realnie wpłynęła na rozwój mojego biznesu, to nie byłby to ani nowy sprzęt, ani lepsze produkty, ani nawet marketing. To były mentoringi. I co ciekawe – na początku wcale nie byłam do nich przekonana.
Bo z zewnątrz wyglądało to tak, jak wygląda u większości osób. Miałam klientki, miałam grafik, miałam biznes, który działał. Teoretycznie wszystko było „ok”. A jednak czułam, że coś się nie zgadza. Pracowałam dużo, czasami bardzo dużo, a mimo to miałam poczucie, że ten biznes nie daje mi takiego komfortu, jakiego oczekiwałam. I to jest moment, w którym wiele osób próbuje rozwiązać problem na swój sposób – więcej pracy, więcej klientów, więcej działań. Ja też tak robiłam. Do momentu, w którym zrozumiałam jedną rzecz: nie widzę swojego biznesu obiektywnie.
To był pierwszy przełom. Pierwszy mentoring, na który się zdecydowałam, nie był spektakularny w takim klasycznym rozumieniu. Nie wyszłam z niego z listą 20 pomysłów, nie dostałam gotowej strategii do wdrożenia następnego dnia. Dostałam coś dużo ważniejszego. Ktoś z zewnątrz zaczął zadawać mi pytania, których sama sobie nigdy nie zadałam. Dlaczego pracuję tyle godzin? Dlaczego moje usługi kosztują tyle, ile kosztują? Czy ten sposób pracy w ogóle ma sens? I nagle zaczęłam widzieć rzeczy, które wcześniej były dla mnie niewidoczne. To jest bardzo charakterystyczne. Dopóki jesteśmy w środku swojego biznesu, działamy na autopilocie. Powtarzamy schematy, robimy rzeczy „bo zawsze tak było”, nie kwestionujemy decyzji sprzed lat. Mentoring wyciąga Cię z tego miejsca i pozwala spojrzeć na swój biznes z dystansu. I to właśnie tam zaczyna się prawdziwa zmiana.
Jedną z największych rzeczy, jakie dał mi mentoring, była ulga. I wiem, że to może brzmieć banalnie, ale dla właściciela firmy to jest ogromna zmiana jakości życia. Bo nagle przestajesz mieć poczucie, że wszystko jest na Twojej głowie i że musisz sama wszystko wymyślić. Masz kogoś, kto już przeszedł tę drogę, kto widzi szybciej i potrafi nazwać problem. I co najważniejsze – skraca Ci drogę. Bo oczywiście możesz dochodzić do wszystkiego sama. Tylko pytanie brzmi: ile czasu chcesz na to poświęcić? Rok? Dwa? Pięć? W biznesie istnieje coś takiego jak koszt alternatywny. Każdy miesiąc, w którym działasz bez systemu, bez policzonego modelu pracy i bez jasnych decyzji, to miesiąc, w którym tracisz pieniądze i energię. Tego bardzo często nie widać na pierwszy rzut oka, ale w dłuższej perspektywie to robi ogromną różnicę.
Kolejna rzecz, która się zmieniła, to sposób podejmowania decyzji. Wcześniej działałam intuicyjnie. Czułam, że coś powinnam zrobić, ale nie zawsze wiedziałam dlaczego. Mentoring nauczył mnie jednej kluczowej rzeczy – decyzje w biznesie nie mogą opierać się wyłącznie na intuicji. Muszą mieć podstawę w liczbach i strategii. Kiedy zaczęłam liczyć roboczogodzinę, koszty usług i realny zysk, wiele rzeczy przestało być emocjonalnych. Stały się logiczne. I nagle decyzje, które wcześniej wydawały się trudne, zaczęły być oczywiste. Podniesienie cen przestało być „ryzykiem”, a zaczęło być konsekwencją danych.
Największa zmiana wydarzyła się jednak w mojej głowie. Bo mentoring to nie jest tylko praca nad biznesem. To jest praca nad tym, jak myślisz o sobie jako właścicielce firmy. Przestajesz być tylko pracownikiem. Zaczynasz być przedsiębiorcą. I to zmienia wszystko. Zaczynasz inaczej patrzeć na czas, inaczej na pieniądze, inaczej na klientów i zespół. Zaczynasz budować firmę, a nie tylko pracować. I to jest moment, w którym firma zaczyna naprawdę rosnąć.
Czy mentoring jest dla każdego? Nie. Bo żeby z niego skorzystać, trzeba być gotowym na jedną rzecz – na zmianę. Nie na słuchanie, nie na zbieranie wiedzy, tylko na działanie. Ale jeśli jesteś w miejscu, w którym czujesz, że coś w Twoim salonie nie działa tak, jak powinno, to bardzo możliwe, że mentoring jest dokładnie tym, czego potrzebujesz.
Jeśli myślisz o tym, żeby uporządkować swój salon, zwiększyć dochód i odzyskać spokój w prowadzeniu biznesu, możesz zapisać się na listę oczekujących na mój program mentoringowy. Na najbliższą edycję zostało już tylko 5 miejsc. Zostawiam Ci link poniżej – dzięki temu jako pierwsza dostaniesz informację o zapisach, umówimy się na bezpłatną konsultację i będziesz mogła zdecydować, czy to jest moment na zmianę.